Przejdź do treści
Bloomis.

Podejście

Agentic Enterprise nie zaczyna się od agenta.

Zaczyna się od procesu. Potem od danych i narzędzi, w których te procesy żyją. Potem od automatyzacji. Agent jest na końcu — i dopiero wtedy działa.

01PROCESYopisany przebieg sprawy, role, odpowiedzialnośćDaje: przebieg sprawy do odwzorowania02NARZĘDZIA I DANEjedno źródło prawdy, integracje, jakość danychDaje: jedno źródło prawdy03AUTOMATYZACJEto, co przewidywalne, dzieje się samoDaje: przewidywalne kroki do wykonania04AGENCIdecyzje i działania na uporządkowanym fundamencie
Rys. 1 — Kolejność, w której wdrożenie AI ma sens. Każdy poziom opiera się na poprzednim.

Dlaczego odwrotna kolejność zawodzi

Kolejność odwrotna wygląda szybciej i sprzedaje się łatwiej. Kosztuje więcej, tylko później.

Agent postawiony na nieopisanym procesie nie ma czego wykonać — może odpowiedzieć na pytanie, ale nie może doprowadzić sprawy do końca, bo nikt nie ustalił, jak ta sprawa się kończy. Agent postawiony na nieuporządkowanych danych odpowiada pewnym tonem na podstawie trzech sprzecznych źródeł. Jedno i drugie widać po kilku miesiącach i jedno i drugie kosztuje podwójnie: raz za wdrożenie, drugi raz za odzyskanie zaufania zespołu do narzędzia.

Dlatego pierwszą rzeczą, którą robimy, jest mapowanie procesu. Nie jako formalność przed konfiguracją — jako etap, po którym czasem okazuje się, że projekt powinien wyglądać inaczej, niż zakładaliśmy oba.

Kiedy powiemy, że jeszcze nie czas

Zdarza się, że po pierwszej sesji mówimy klientowi: agenta jeszcze nie budujemy.

Nie dlatego, że nie umiemy. Dlatego, że przy nieopisanym procesie i danych w trzech miejscach agent nie ma jak zadziałać, a my nie chcemy dowieźć czegoś, co po trzech miesiącach przestaje być używane. W takiej sytuacji proponujemy zacząć od poziomu niżej i mówimy wprost, ile to zajmie.

To jest kosztowna szczerość — zamiast dużego projektu AI wychodzi mniejszy projekt porządkowy. Ale system, który zostaje z klientem na lata, powstaje tylko w tej kolejności.

Dwutygodniowe sprinty, od pierwszego tygodnia

Pracujemy blisko z Wami, dostarczając funkcje na bieżąco, a nie na koniec projektu. Po pierwszym sprincie widzicie coś, co działa — nie prezentację postępu.

01
Scoping
Ustalamy, co jest problemem i co ma się zmienić. Bez tego reszta jest zgadywaniem
02
Refinement
Szczegółowa analiza wymagań: procesy, dane, role, przypadki brzegowe
03
Development
Konfiguracja i budowa w dwutygodniowych iteracjach
04
Testy
Sprawdzamy na Waszych danych i Waszych przypadkach, nie na przykładowych
05
Sprint review
Pokazujemy, co powstało. Możecie zmienić priorytety kolejnego sprintu
06
Deployment
Wdrożenie na produkcję, migracja danych, uruchomienie dla użytkowników
07
Hypercare
Pierwsze tygodnie po go-live: poprawki, pytania, dostrojenie do realnej pracy
ITERACJA · CO 2 TYGODNIE01Scoping02Refinement03Development04Testy05Review06Deployment07HypercareNowe funkcje i priorytety kolejnego sprintuEtapy 01–02 i 06–07 dzieją się raz. Etapy 03–05 powtarzają się do końca projektu — i dalej,Jeśli klient zostaje na rozwoju i utrzymaniu.
Rys. 2 — Siedem etapów wdrożenia. Etapy 03–05 powtarzają się w każdej dwutygodniowej iteracji.

Od zapytania do oferty

  1. 01

    Kwalifikacjakrótka rozmowa o tym, czego szukacie. Czasem kończy się rekomendacją, żeby nie robić nic.

  2. 02

    Discoverysesja, na której poznajemy proces, systemy i to, co realnie boli.

  3. 03

    Demo i ofertapokazujemy działające demo zbudowane na Waszym procesie, razem z wyceną i zakresem prac. Nie prezentację produktu, a Wasz przypadek.

  4. 04

    Umowa i startumowa ramowa obejmuje wdrożenie, wsparcie i utrzymanie. Projekt startuje od Refinementu.

Sesja scopingowa i demo są bezpłatne i nie zobowiązują do niczego. Na zapytanie odpowiadamy w jeden dzień roboczy.

Zarezerwuj termin w kalendarzu

Pytania, które warto zadać

Co znaczy „mapowanie procesu” w praktyce?

Warsztat, na którym przechodzimy sprawę od początku do końca: kto ją zaczyna, co się z nią dzieje na każdym etapie, kto podejmuje decyzje, gdzie się zatrzymuje i dlaczego. Wynikiem jest opis, na którym da się oprzeć konfigurację — i zwykle też lista rzeczy, które warto uprościć, zanim cokolwiek zautomatyzujemy.

Czy da się zacząć od agentów, jeśli mamy już porządek w danych?

Tak i to najlepszy scenariusz. Sprawdzamy to na etapie discovery: jeśli proces jest opisany, dane spójne, a uprawnienia uporządkowane, agent jest naturalnym kolejnym krokiem i nie ma powodu czekać.

Ile trwa dojście do poziomu, na którym agent ma sens?

Zależy od punktu startu. Firma, która ma działający CRM i uporządkowane dane, jest o jeden projekt od agenta. Firma, która trzyma procesy w arkuszach, ma przed sobą wcześniej wdrożenie — typowo 6–8 tygodni dla podstawowego zakresu.